• Strona główna
  • Aktualności
  • Blog
  • O nas
  • Praktyki
  • Zespół
  • Kariera
  • Kontakt
en
  • LinkedIn
RS Legal

Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy sp.j.

Tel. +48 22 520 5000
Faks: +48 22 520 5001

Email: office@rslegal.pl

ul. Piękna 18
00-549 Warszawa

  • LinkedIn
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia cookies
  • Projekt i realizacja: Sodova
  • Wróć do góry

Warning: Undefined variable $post_id in /home/klient.dhosting.pl/rslegal/rslegal.pl/public_html/wp-content/themes/rslegal/templates/single/single-wspomnienia.php on line 1

Warning: Undefined variable $content in /home/klient.dhosting.pl/rslegal/rslegal.pl/public_html/wp-content/themes/rslegal/functions.php on line 569
(1990)

Halo, tu Warszawa

Trzydzieści lat istnienia kancelarii to okres całego pokolenia. To skłania do refleksji nad tym, jak się zmieniła praca prawnika na przestrzeni tych lat. W moim odczuciu najistotniejsze zmiany, które wywarły ogromny, wręcz nie do przeszacowania, wpływ na ukształtowanie współczesnej praktyki, wynikają z rewolucji telekomunikacyjnej. 

Pamiętam, jak w pierwszych tygodniach funkcjonowania naszej kancelarii w ramach amerykańskiej firmy prawniczej Altheimer & Gray, a miało to miejsce jesienią 1990 roku, musiałem pilnie skontaktować się z partnerem odpowiedzialnym za negocjowane wówczas warunki dużej inwestycji jego klienta w Polsce. Były to czasy, gdy nie tylko nie było komórek, ale praktycznie, z nielicznymi wyjątkami, nie było automatycznych połączeń telefonicznych z zagranicą. Żeby zadzwonić za granicę, należało wykręcić numer centrali międzynarodowej i poprosić o połączenie z podanym przez nas numerem. Pamiętam, że po nawiązaniu kontaktu głosowego z panią w centrali i podaniu numeru w Chicago, usłyszałem pytanie, czy życzę sobie rozmowę błyskawiczną czy też normalną. W swojej niewiedzy spytałem, na czym polega różnica. W odpowiedzi usłyszałem, że połączenia błyskawiczne do USA realizowane są w czasie 18 godzin, a normalne – 48 godzin!  

Po pewnym czasie naszym amerykańskim partnerom udało się ustalić, że istnieje możliwość znacznie szybszego nawiązania kontaktu telefonicznego dzięki automatycznemu połączeniu istniejącemu między Polską i Danią. Należało zadzwonić do duńskiej filii amerykańskiego giganta telekomunikacyjnego, firmy AT&T, i podać numer karty abonenckiej kancelarii  Altheimer & Gray w USA, po czym pracownik AT&T łączył nas z Chicago, korzystając z automatycznego łącza funkcjonującego pomiędzy Danią a USA. Kilkunastogodzinny okres oczekiwania na rozmowę błyskawiczną z Chicago uległ skróceniu do kilku, maksymalnie kilkunastu minut. 

Kolejnym etapem rewolucji telekomunikacyjnej w międzynarodowym ruchu telefonicznym było rozprzestrzenienie się na początku lat 90. usług telefonii satelitarnej oferowanych dla biznesu przez firmę Komertel. Niezawodność i jakość techniczna połączeń była dalece niesatysfakcjonująca w porównaniu z dzisiejszymi standardami w tym zakresie, ale my byliśmy w siódmym niebie, gdyż w każdej chwili mogliśmy dodzwonić się do USA i innych państw bez pośrednictwa central międzynarodowych (a przynajmniej można było podjąć taką próbę). 

Tak wyglądały wówczas możliwości nawiązywania połączeń głosowych, a co z przekazywaniem dokumentów i pism? Usługi świadczone przez Komertel umożliwiały także zainstalowanie dziś już zapomnianego urządzenia, jakim był faks. Co to była za transmisja! Przy sprzyjających warunkach, tj. dobrej jakości połączenia, w minutę udawało się przesłać/odebrać maksymalnie dwie strony. Jak łatwo policzyć, transmisja projektu umowy liczącej sto kilkadziesiąt stron (standard na warunki amerykańskie) trwała co najmniej godzinę, ale w praktyce zajmowało to 2–3 godziny. Działo się tak dlatego, że połączenie telefoniczne często się przerywało bądź też jego jakość ulegała pogorszeniu w takim stopniu, że odbierany dokument był w naturalny sposób szyfrowany, tj. litery ulegały całkowitemu rozmazaniu i nakładały się na siebie, co powodowało, że tekst stawał się całkowicie nieczytelny. Nasze asystentki, które wówczas pracowały, zapewne z łezką w oku, ale jednocześnie z ulgą, że to już zamierzchła przeszłość, wspominają wielogodzinne wieczory (z uwagi na 7 godzin różnicy czasu z Chicago) spędzane przy faksie na próbach odbioru przekazywanych dokumentów.      

Proszę sobie wyobrazić funkcjonowanie współczesnej kancelarii prawniczej, gdzie dzięki internetowi kilkusetstronicowe dokumenty są przesyłane w kilka sekund, w warunkach telekomunikacji sprzed 30 lat.

Gabriel Wujek
Gabriel Wujek
Founder
Senior Of Counsel