Elektroniczne postępowanie upominawcze może być skutecznym narzędziem – pod warunkiem, że uwzględnimy również ryzyka techniczne. Reprezentujemy naszych Klientów w złożonych postępowaniach, dla których elektroniczne postępowanie upominawcze (EPU) zwykle nie jest właściwym rozwiązaniem. Są jednak sytuacje, w których rekomendujemy dochodzenie roszczeń o zapłatę przed e-Sądem i składamy w imieniu naszych Klientów pozwy w Systemie EPU.
System wymaga opłacenia pozwu jeszcze przed jego złożeniem (art. 130 § 6 k.p.c.). Pozew nieopłacony jest traktowany jako niezłożony – czyli tak, jakby w ogóle nie został wniesiony.
Dlatego zawsze uwzględniamy ryzyka związane z funkcjonowaniem Systemu EPU.
Jednym z nich jest sposób dokonywania płatności. Pozew można opłacić wyłącznie za pośrednictwem Systemu EPU, a problemy na tym etapie mogą skutecznie uniemożliwić jego złożenie. Może do tego dojść np. w przypadku błędu przy wpisywaniu danych karty albo przekroczenia limitu na rachunku bankowym.
Co istotne, brak możliwości ponownego opłacenia podpisanego pozwu może utrzymywać się nawet przez kilka dni.
Rozwiązaniem może być przygotowanie nowego pozwu, ale „za pięć dwunasta” może być na to już za późno.
Dlatego warto:
- nie odkładać złożenia pozwu na ostatnią chwilę;
- upewnić się co do stanu i ustawień rachunku lub karty bezpośrednio przed przystąpieniem do opłacenia pozwu.
Ma to szczególne znaczenie w przypadku roszczeń zbliżających się do przedawnienia, a także tych, które stały się wymagalne dokładnie trzy lata przed planowanym wniesieniem e-pozwu.
Pozostaje mieć nadzieję, że System EPU zostanie usprawniony tak, aby w razie nieudanej płatności możliwe było jej natychmiastowe ponowienie – tak jak ma to miejsce w przypadku większości płatności internetowych.
Do tego czasu warto zostawić sobie odpowiedni margines bezpieczeństwa.
